poniedziałek, 28 września 2009

Permakultura i ściółki, czyli jak robić, żeby się nie narobić.


Jedna z permakulturowych zasad głosi: minimum wysiłku maksimum efektu. Do tej filozofii doskonale wpisują się ściółki.
Jak odżywić glebę, zwiększyć poziom materii organicznej, zmienić/ dostosować pH i zniszczyć lub zapobiec wzrostowi „chwastów”, ograniczyć wyparowanie wody z gleby?
Można by stosować różne skomplikowane, nieprzyjazne, dla środowiska techniki, ale po co, gdy te wszystkie cele można osiągnąć przy pomocy ściółkowania?

Oto lista materiałów, które mogą być stosowane na ściółki:
1.Kora
2.Słoma
3.Wodorosty
4.Trzcina
5.Karton
6.Gazety
7.Papier
8.Liście
9.Resztki roślin (kolby od kukurydzy, łęty od pomidorów itp.)
10.Dobrze przegniły obornik
11.Prawie dojrzały kompost
12.Trociny
13.Zrębki drewna

Należy wiedzieć, że ściółka ściółce nie równa, i tak np. inny efekt uzyskamy stosując korę, a inny efekt wykorzystując słomę.
Jak widać materiałów, które można użyć na ściółkę nie brakuje, powodów dla których należy ściółkować również.

Rozwinę temat odżywiania gleby.
Każda ściółka organiczna po jakimś czasie rozłoży się. W międzyczasie stanowić będzie pokarm dla makro i mikroorganizmów, które z czasem „uwolnią” żyzność każdej gleby. Warto zauważyć,że ściółki o wysokim stosunku węgla do azotu (powyżej 30 :1) Rozkładają się dość długo, proces ten zachodzi głównie przy udziale grzybów(bakterie preferują materiały łatwiej strawne-zawierające dużo azotu). Dzięki tego typu ściółkom zmieniamy stosunek bakterii do grzybów w glebie na korzyść tych drugich.
Co jest ważne rośliny wieloletnie(drzewa owocowe, krzewy owocowe) z reguły wolą glebę zdominowaną przez grzyby. Jest to logiczne, gdy zrozumie się pochodzenie przodków naszych drzew i krzewów owocowych( głównie las).
Podkreślę jeszcze raz. Permakultura to działanie zgodnie z naturą a nie walczenie z nią. To się po prostu opłaca, każdemu z partnerów.

Aktualizacja 1:

Ściółkowanie to zabieg polegający na przykryciu górnej warstwy gleby jakimś materiałem. Może to być materiał pochodzenia organicznego (wszystkie ww wymienione) lub ściółka nieorganiczna - czyli np. czarna folia, dywan.

Tylko ściółki organiczne poprawiają żyzność gleby.

7 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o ściółkowanie to znakomitym materiałem ( zwłaszcza pod krzewy ) jest niewymieniona świeżo skoszona trawa( może być zmulczowana ). Natomiast niewskazane są gazety , mogą zawierać substancje toksyczne .
    Cedric

    OdpowiedzUsuń
  2. Wg mojej wiedzy, już od dłuższego czasu nie stosuje się w gazetach ołowiu, więc nie stanowią niebezpieczeństwa. Te błyszczące gazety są po prostu pokryte warstwą wosku, który sprawia, że co najwyżej wolniej się rozkładają.

    OdpowiedzUsuń
  3. moze to glupie pytanie ale,
    Co to jest ściółkowaine?
    W artykule o tym ani slowa, dowiedzialem sie z czego ale nie jak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Racja:) Zaraz uaktualnię artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam do dyspozycji (dokładnie to nie ja, ale uprośćmy sprawę) sporo różnych wiór i trocin.
    Czy lepsze są wióry (grubsze) czy trociny (mniejsze) - jaki rozmiar jest optymalny?
    Słyszałem że trociny z niektórych gatunków (nie wiem jakich) nie za dobrze się nadają, np na dosypanie do kompostu. Czy to oznacza że będą niedobre również na ściółkowanie?
    Słyszałem, że niektórzy nie chcą ściółkować trocinami, bo wiatr je rozwiewa np. na działce i jest 'bałagan' a w skrajnej sytuacji może to nawet powodować konflikt z sąsiadem. Jak zapobiec rozwiewaniu takiej trocinowej ściółki?
    Czy może warto ją jakoś wcześniej 'zaprawić' grzybami by się szybciej rozkładała?

    Podsumowując: jak najlepiej zagospodarować trociny?

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli ma się trociny, to warto je przykryć warstwą innego materiału- np słomy, czy kory - w ten sposób nie będą zaśmiecać działki. Odpowiadając na Twoje pytanie, czy lepsze są wióry, czy trociny. Lepsze zwykle są wióry, gdyż trociny gdy są mokre mogą łatwo się ubić, co wytworzy nieprzepuszczalną dla powietrza warstwę. W takiej sytuacji powstanie alkohol, który dalej będzie szkodził zdrowiu roślin. Poznać to można po zapachu - taki "skisły",kwaśny i nieprzyjemny.
    Zwykle powyżej 5 cm trocin może powodować taki efekt.
    Resztę odpowiedzi, później:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ... Niektóre trociny rzeczywiście się nie nadają. Z dwóch powodów. Całkowicie nieodpowiednie są trociny ze stolarni, gdzie używa się impregnowanego drewna. Składnikami tych impregnatów jest:chrom, kadm, miedź, ołów - wszystko w dawkach mocno odbiegających od bezpiecznych.

    Trociny są bardzo dobrym materiałem dającym dużo węgla w toalecie kompostowej.

    Niektóre trociny zawierają substancje, które spowalniają wzrost niektórych roślin. Wióry, które są większe są pod tym względem lepsze, gdyż te substancje wydzielane są bardzo powoli, więc w mniejszym stopniu są ws tanie zaszkodzić.

    Dobrym pomysłem na wykorzystanie trocin jest dodanie ich do obornika i przekompostowanie ich. Można ciepło uzyskać, no i kompost pod koniec.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się wiedzą ze znajomymi!