Pokazywanie postów oznaczonych etykietą globalne ocieplenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą globalne ocieplenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 czerwca 2010

Kurs permakultury - jak założyć produktywny leśny ogród w Tyńcu

Fundacja Królewski Szlak i Polski Instytut Permakultury informują:

Dnia 3 i 4 lipca w Tyńcu (koło Krakowa) odbędą się warsztaty permakultury. Tematyką warsztatów jest „Jak założyć produktywny leśny ogród”. Celem kursu jest przekazanie uczestnikom podstawowej wiedzy na temat projektowania, tworzenia i utrzymywania leśnego ogrodu w polskim klimacie.

Leśny ogród jest to ogród w swej strukturze przypominający las, w którym produkcja żywności i ziół leczniczych odbywa się na wielu piętrach – zupełnie jak w lesie. Dzięki temu, że leśny ogród naśladuje naturalny ekosystem, jego utrzymanie wymaga dużo mniejszego nakładu pracy niż w przypadku konwencjonalnego ogrodu czy nawet trawnika.

Plan kursu:
Informacje wprowadzające i pojęcia:
  • Las – naturalna forma roślinności w klimacie umiarkowanym
  • Dlaczego leśny ogród – omówienie korzyści
  • Sukcesja ekologiczna
  • Nisza ekologiczna
  • Znaczenie chwastów i dynamicznych akumulatorów
  • Rośliny wiążące azot
  • Znaczenie żywopłotów
  • Efekt brzegu
Projektowanie:
  • Zasady projektowania
  • Zbieranie informacji o miejscu
  • Projektowanie żywopłotu
  • Uwzględnianie ścieżek
  • Zaczynanie od zera
  • Przerabianie konwencjonalnego sadu
  • Konwencjonalne uprawy w leśnym ogrodzie
Praktyka:
  • Uwzględnianie okrywy roślinnej – znaczenie i funkcja
  • Rodzaje i znaczenie ściółek
  • Swale – wytyczanie i kopanie
  • Sadzenie roślin w zachwaszczonym miejscu
Ciekawe i nieznane gatunki roślin do użytku w leśnym ogrodzie:
  • Drzewa i krzewy
  • Pnącza
  • Zioła
  • Rośliny okrywowe
  • Jadalne grzyby w leśnym ogrodzie

Zwierzęta w leśnym ogrodzie

Liczba miejsc ograniczona do 25. Decyduje kolejność zgłoszeń. Zgłoszenia proszę kierować na adres mailowy plpermaculture@gmail.com
Cena warsztatów to 200 zł.

W cenie wliczone jest:

  • Wyżywienie : 2 obiady, kawa, herbata + przekąski

  • Materiały szkoleniowe w wersji elektronicznej

Za dodatkową opłatą (20zł) istnieje możliwość noclegu.
Zgłoszenia proszę kierować na adres:
kingsartproject@gmail.com

Adres warsztatów:
ul.Promowa 4 w Tyńcu (w pobliżu parkingu nad Wisłą u podnóża Opactwa o.o.Benedyktynów)

sobota, 24 kwietnia 2010

Uprawa bezorkowa z wysiewaniem poplonu

Znalazłem ciekawy filmik w którym pewien amerykański farmer połączył dwie metody zapobiegania erozji gleby:
  1. Uprawa bezorkowa  (tzw. uprawa zerowa)
  2. Wysiewanie poplonu
Połączenie tych dwóch metod pozwala nie tylko zatrzymać erozję gleby ale na dodatek budować glebę poprzez zwiększenie poziomu materii organicznej w glebie. W ten sposób sekwestruje się CO2 zapobiegając globalnemu ociepleniu. Jest to ciekawy przykład na to jak intensywniejsze użytkowanie ziemi może być lepsze dla środowiska niż to bardziej ekstensywne.

Teren na którym on gospodaruje jest jak na polskie realia kosmiczny (8500 akrów czyli około 3400 ha) nie mniej warto zauważyć, że da się uprawiać rośliny jednoroczne bez niszczenia gleby oraz ograniczając zużycie nawozów sztucznych. Dużym minusem stosowania tych technik w warunkach polskich jest spory koszt zakupu specjalnego siewnika.



Farmer ten używa na dodatek płodozmian. Wszystkie te cele osiągnął zwiększając produktywność swoich pól oraz co bardzo ważne dochód z ha.

Polecam przeczytanie tych wpisów:
Projektowanie Keyline cz.3
Holistyczne zarządzanie ziemią cz.2
Uprawa zbóz jednorocznych w Polsce bez orania. Metodą FUKUOKA-BONIFILS
Zboża wieloletnie i Monsanto w permakulturze
Zboża bez orania, czyli o uprawa zbóż jednorocznych w permakulturze.


A Ty co o tym myślisz?

poniedziałek, 22 lutego 2010

Pokonać globalne ocieplenie jako efekt uboczny dochodowej działalności rolniczej.

W pierwszym wpisie o projektowaniu Keyline opisałem metodę jak drastycznie przyspieszyć procesy glebotwórcze (tak z kilkaset razy:). Upraszczając chodzi w tej metodzie o szybkie zwiększenie ilości materii organicznej w glebie, bo w gruncie rzeczy tym są procesy glebotwórcze. Humus inaczej próchnica glebowa to dojrzała i stabilna forma materii organicznej w glebie. Składa się 58% z węgla (C). Tej próchnicy nie ma w glebie za wiele - jej poziom w Polskich glebach użytkowanych rolniczo waha się w przedziale 0,6 - 6% . Większość jednak mieści się w przedziale 1-3%.

1% zawartości węgla organicznego w glebie do głębokości 30cm na obszarze 1 ha, oznacza, że węgiel tej gleby jeśli zostanie utleniony to wytworzy się z niego około 154 Tony CO2. To sporo - przeciętny Polak wytwarza rocznie około 8-9ton CO2. 1% węgla organicznego to około 1,8% zawartość materii organicznej w glebie.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że stosując sposób "orania" Keyline można ten proces odwrócić, czyli zwiększyć ilość materii organicznej w glebie. Do bardzo wysokiego poziomu. Szybko i na dużo większą głębokość niż tylko 30 cm. Zwiększenie poziomu węgla organicznego (w tabeli węgiel organiczny to OC) w glebie z poziomu 1% do poziomu 4% sprawi, że gleba zasekwestruje (pochłonie) około 462 tony CO2. Przypomnę, że mówimy tylko o jednym hektarze i glebie do głębokości 30 cm. "Oranie" Keyline można stosować również do większych głębokości - rekordziści wytworzyli glebę do około 2 metrów. Zwykle jednak nie ma potrzeby stosowania tej techniki na głębokość większą niż 1 metr.

To były opisane korzyści dla klimatu i "ekologów". Teraz to co rolnicy i permiarze :) lubią najbardziej czyli korzyści dla użytkowników tej techniki. Większość gleb w Polsce to jakiegoś rodzaju "piachy". Takie piachy posiadają zwykle zbyt dobry drenaż - woda przez te gleby po prostu zbyt szybko spływa poza zasięg korzeni, co sprawia, że produktywność takiej ziemi spada. Zdolność piasku do trzymania wody w przeciwieństwie do gliny i iłu jest bardzo słaba. Zatem gleby użytkowane rolniczo, które są ubogie w glinę i iły są zwykle suche...

Czy tak musi być, czy jesteśmy skazani na suche piaszczyste gleby, albo ich kosztowne nawadnianie?


Nie, na szczęście jest materia organiczna. Próchnica posiada zdolności utrzymywania wody, zwykle w ilościach 300-500 % (w zależności od formy). Niektóre rodzaje torfu są w stanie utrzymać wodę w ilości 1200% swojej suchej masy. Zatem ile może utrzymać wody taki metr kwadratowy gleby bogatej w materię organiczną?

Jeśli poziom materii organicznej wynosi około 7 procent (4 procent węgla organicznego) 1 m2 może utrzymać około 67 litrów wody (jeśli głębokość gleby wynosi 30cm, jeśli jest głębsza, to odpowiednio więcej!). Uwzględniając, że przeciętnie na 1 metr kwadratowy w Polsce pada rocznie 600 litrów wody... To całkiem niezły wynik. Wyliczenia te nie uwzględniają możliwości magazynowania wody przez inne części gleby (jak np. piasek, glina, czy iły, tylko samą materię organiczną). To możliwość magazynowania wody przez glebę w jednym momencie, a nie w ciągu całego roku. Jako, że opady w Polsce rozłożone są w miarę regularnie, to tak wysoki poziom materii organicznej zapewnia wykorzystanie całej wody jaka spadnie na ziemię.

Koszt takiego "orania" Keyline to około 40$ rocznie na ha - dane amerykańskie, czyli około 120zł na ha.
Zabieg ten wykonuje się zwykle przez 3 lata.
Oczywiście teren ulepszania działki nie jest w żadnym wypadku terenem wyłączonym z produkcji. Z każdym przejazdem kultywatora ziemia staje się lepszym pastwiskiem. Zwierzęta są integralną częścią tego ulepszania ziemi.

Mamy system, który jest zyskowny dla rolnika - poprawia jakość ziemi i zyskowność produkcji, nie wymaga dotacji, konsumenci mają zdrowe ekologiczne mięso/mleko/jajka. Sekwestracja CO2 prze glebę jest jednak ignorowana.
Promowane są Wielkie Budowle Socjalizmu w rodzaju sekwestracji CO2 w zbiornikach podziemnych, umieszczonych gdzieś w głębi ziemi. Nie dość, że jest to drogie w budowie, to wiązać się to będzie z wzrostem kosztów pozyskiwania energii elektrycznej i cieplnej. Cytat Jerzego Buzka: "Zamiast się zarzynać finansowo, zarzynać przemysł, wydajmy 10 mld (euro) na technologie węglowe i dokonajmy skoku technologicznego"Cały artykuł z którego pochodzi ten cytat znajdziesz tutaj.
"Jego (Buzka - przypis W.M.) zdaniem, dzięki nakładom na badania i rozwój, realne jest obniżenie kosztów CCS, tak by w roku 2020 ta technologia zwiększała koszt produkcji energii jedynie o ok. 20 proc."

Jak widać, lepiej i taniej jest sprawić, że dwutlenek węgla zostanie pochłonięty przez glebę a nie przez dziurę w ziemi. No ale przecież w tym ratowaniu klimatu nie chodzi o to, żeby było lepiej i taniej. Im głębsza dziura, tym trudniej będzie się pieniędzy doliczyć. Ot to taki biznes - z dziurami bez dna.

P.S. Nie wiem, czy istnieje globalne ocieplenie, czy nie. Polecam przeczytanie tego wpisu na blogu Adama Dudy (zwłaszcza komentarzy). Czego jednak jestem pewien, że istnieją lepsze sposoby na sekwestracje CO2. By wykorzystać te sposoby nie potrzeba jednak nakładać nowych podatków, ustanawiać nowych dopłat... I to zapewne przeważy, że sekwestracja CO2 przez glebę nie zostanie uwzględniona.


Może Cię również zainteresować wpis:

Permakultura i agroleśnictwo

Permakultura i maksymalne plony kalorii z ha