wtorek, 2 listopada 2010

Ekologiczne fermy przemysłowe zwierząt?

Do napisania tego wpisu zabierałem się już od kilku tygodni. Szczerze mówiąc zastanawiałem się czy go opublikować czy nie – w końcu słowo ekologia i ferma przemysłowa w głównym nurcie występują tylko jako antonimy (przeciwieństwa).  Doszedłem jednak do wniosku, że skoro jestem blogerem piszącym m.in. o ekologii i ogrodnictwie a:

to napisanie w jakim kontekście fermy przemysłowe mogą być i są przyjazne dla środowiska nie będzie już pierwszą moją „ekologiczną” herezją. Prawda moim zdaniem zasługuje na to by ją rozpowszechnić,  nawet kosztem straty kilku Czytelników, ba może nawet klientów, którzy preferują żyć… nie znając wszystkich istotnych dla sprawy  faktów (że pozwolę sobie użyć takiego eufemizmu, by kogoś czasem nie urazić ;) ) Wpis ten może wydawać się  dość „techniczny”  – dużo w nim będzie o moim ukochanym Współczynniku Konwersji Paszy (WKP), metabolizmie zwierząt, paszy, genach zwierząt itp. Mam nadzieję, że Was to nie zniechęci!

Resztę wpisu przeczytasz na nowym blogu o permakulturze.

3 komentarze:

  1. Ciekawy artykuł, bo nie myślałam wcześniej o tym, że można łączyć ekologię z fermami przemysłowymi. Zwykle kojarzy mi się to jako dwie przeciwne rzeczy. Czytałam trochę o permakultureze na https://hydro-dex.com i tam też mówią o bardziej zrównoważonych podejściach do hodowli, ale tutaj widzę bardziej konkretne przykłady. Sam fakt, że są takie próby na większą skalę, daje mi nadzieję, że to może się jednak zmienić w lepszą stronę. Chciałabym wiedzieć, czy tego typu farmy rzeczywiście są rentowne dla rolników.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekaj, ale jak to się ma do tego co znaleźliśmy na https://elektryk-krakow.pl/kontakt/? Myślałem, że tam tylko o instalacjach elektrycznych... A tutaj czytam o fermach ekologicznych zwierząt i nie bardzo widzę powiązanie. Może źle czegoś szukałem?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawą rzecz zauważyłem — że te ekologiczne farmy zwierząt wcale nie są takie proste, jak się wydaje. Myślałem, że wystarczy dać zwierzętom więcej miejsca i już, ale czytając tu o tym temacie, widzę, że to znacznie bardziej skomplikowane. U moich znajomych na wsi słyszałem podobne dyskusje – że trzymanie zwierząt ekologicznie to nie tylko kwestia zasad, ale też wydajności i rentowności. Praktycznie to często wygląda inaczej niż teoretycznie, zwłaszcza jeśli chodzi o skalę przemysłową. Tam na https://wawerbud.pl czytałem podobne podejście do tego, jak przemieniać rzeczy na bardziej naturalne, ale wtedy sprawdzam zawsze, jak to się praktycznie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń