czwartek, 21 października 2010

Ekolodzy, obornik, kobiety i śpiew

Od czasu do czasu w blogosferze umysłowy kolektyw bloggerów :) synchronizuje się i kilku z nich porusza w tym samym czasie zbliżone tematy. O ile w przypadku blogów "newsowych" czy plotkarskich nie ma w tym nic dziwnego, to w innych dziedzinach jest to zjawisko niezbyt częste. Na cóż komuś za pół roku informacja, że Doda Elektroda ma nowego chłopaka, skoro w międzyczasie ten mógł już się dwa razy zmienić?

Bardzo interesujące jest obserwować jak poszczególni ludzie mający różne pochodzenie, różne doświadczenia, odmienne poglądy i podejście do tematu opisują te same sprawy. Wolnościowo-rolniczo-konserwatywna (że użyję takiego uproszczenia względem tematyki poruszanej na poszczególnych blogach),
pragmatycznie patrząca na życie część blogosfery zaczęła pisać ostatnio o rolnictwie i energii w dobie po Peak Oil i w ogóle jak to będzie czy też może być ze światem gdy dostępna ludzkości stosunkowo tania energia przestanie być z powodu jej zmniejszającej się podaży (wielkości produkcji) przestanie być tania i co się z tym wiąże tak powszechnie używana...

Dalszą część wpisu w której poruszam takie tematy jak:

Maczecie i energii )
Dlaczego "ekolodzy" powinni iść do gnoju?
Miłosierdzie jest męczące
Zwierzęta nieużytkowe - przywilej bogatych
Permakulturowe rozwiązania na przyszłość

przeczytasz na nowym blogu o permakulturze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się wiedzą ze znajomymi!