środa, 10 marca 2010

PIP szuka ziemi

Polski Instytut Permakultury szuka ziemi.

Najważniejsze, żeby była tania (do 10 tyś za ha). Może być do rekultywacji, może być 5, 6 klasy.

Minimalna wielkość to 5 ha, maksymalnej nie ma;) ale na ziemię może być przeznaczone najwyżej 100tyś zł (za całość).

Trochę większy budżet mogę przeznaczyć, jeśli na ziemi będzie dom. Może być do remontu.


Grunty nie mogą być na Ziemiach Odzyskanych
 
Jeśli chcesz sprzedać ziemię, to wyślij mi wiadomość na maila:
plpermaculture@gmail.com

49 komentarzy:

  1. Chcesz się przenieść wraz z całym majdanem życiowym, czy tylko zrobić taką enklawę do eksperymentowania z permakulturą/prowadzenia badań/gospodarstwo demonstracyjne?

    Tak jak pisałem Ci kiedyś w mailu, sądzę, że warto zacząć poszukiwania od ogłoszeń ANR, szczególnie tych z dopiskiem "IV, V, VI przetarg" :D Obawiam się, że od prywatnych kułaków taniej nie kupisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z ciekawości - dlaczego nie ziemie poniemieckie? Chodzi o zabezpieczenie przed ewentualnymi roszczeniami?

    OdpowiedzUsuń
  3. @panika2008

    Tak, będę się przenosił z całym majdanem, to miejsce w którym mam zamiar zamieszkać i prowadzić gospodarstwo i centrum demonstracyjne.

    Ziemi szukam też na własną rękę, jednak może ktoś akurat coś...

    Rzeczywiście od po kułakach to się niczego dobrego nie spodziewam ;) Rozkułaczyć ich i przekazać ziemię bezrolnym! :D

    @Gregor

    Tak, właśnie z tego powodu. Nie bez przyczyny ziemia w lubuskim jest taka tania.

    Jak Cię to interesuje, dlaczego, to polecam przeczytać komentarze pod tym wpisem na blogu drewnozamiastbenzyny.pl

    http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/biopaliwa-pod-lupa/

    Na początku jest normalna dyskusja, po czym wychodzi szydło z szowinistycznego austriackiego, czy niemieckiego worka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niemców jest coraz mniej i są to głównie starsi ludzie. Niedługo będzie więcej Turków, a prawdziwi Niemcy będą w mniejszości. Niemcy widzą co się dzieje z ich narodem, jak sie starzeje i pozostaje im tylko odgrażanie się. Zeby zmienić granice, to musiała by wybuchnąć wojna.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Anonimowy

    Turków w Niemczech jest około 3 miliony, całe Niemcy liczą 80mln obywateli, więc trochę czasu zajmie zanim będą stanowić "przeciwwagę".

    W sprawie roszczeń Niemców do terenów Ziemi Odzyskanych nie chodzi o to, że granice Polski się zmienią. Chodzi o to, że aktualni właściciele mogą stracić swoją własność, bo Niemcy pokażą akty własności. Te starsze. W księgach wieczystych nie ma pozycji, że Niemcy sprzedali, czy darowali swoje nieruchomości, więc mogą być uznani, za prawowitych właścicieli.

    Granice nie muszą się zmieniać, bo i tak już nic nie znaczą. Polska i tak nie jest niepodległym państwem. Gwałt dokonać się może w majestacie prawa, bez karabinów i czołgów.

    Dlatego wolę uwzględnić ten czynnik dokonując zakupu życia.

    OdpowiedzUsuń
  6. E, nie warto chyba z powodu jednego niemieckiego trolla rezygnować z zakupu ziemi z "ziem odzyskanych". Dolnośląskie to fajny obszar, Sudety, całkiem ciepło jak na Polskę. Autostrada A4 - skomunikowanie ze światem. Z biznesowego punktu widzenia to dla ciebie bardzo dobry obszar. Łatwiej chyba o kursantów, turystów (tak sobie myślę że chciałbyś przyciągnąć klientów prowadząc coś na kształt agroturystyki również). Wrocław mógłby odbierać twoje produkty rolne (chyba będziesz dążył do uzyskania certyfikatu ekologicznego?). Ziemia jest tania raczej na wschodzie, w tzw. Polsce B. Drewniane domy w niskim standardzie 50 -80 mkw. plus 1 - 3 hektary można znaleźć za 50-80 tys. zł.. A może i ziemię dałoby się dokupić. Plusem starego domu są: podciągnięty prąd, studnia, no i dach nad głową. Oczywiście, to zaoszczędziłoby czas i pieniądze potrzebne na załatwianie przyłączy, projektu domu, warunków zabudowy itd. Sam domek można by próbować przerobić na słomo-gliniany - przy większej lub mniejszej samowolce budowlanej... Tak przynajmniej ja kombinuję, zainteresowany tematem..
    Bo z tego co wyczytałem, to zbudowanie domu na własnych hektarach, to droga przez mękę :/ No i prąd trzeba koniecznie ciągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  7. mp to nie jest jeden niemiecki troll. Związek wypędzonych, Erica Stainbach... To potężna grupa ludzi.

    Kwestia prawna jest mocno niepewna - szkoda ryzykować pieniądze. Jak będę się budował na wschodzie to zawsze dodatkowy spokój umysłu będzie...

    Prawdopodobnie będę miał certyfikat ekologiczny, choć to pewne nie jest z powodu tego, czy nie ma jakiś mocno.

    Większość dochodów będzie pochodziła z projektowania/pensji z PIP'u i sprzedaży książek. przynajmniej mam tak w planie :)

    Masz może adresy gdzie takie tanie chałupy z ha można kupić? Bardzo interesująca oferta, no i cena...

    Pomysł z samowolką budowlaną choć bardzo kuszący niestety odpada - pewnie tam będzie się dużo ludzi kręcić, pewnie gazety/media itp.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zwykle przeglądam gratka.pl . Najciekawsze pod względem ceny oferty zwykle nie mają niestety zdjęć, ale czasem mają adres internetowy pośrednika. Dużo domków można znaleźć na www.wns.pl

    Trzeba by zapolować na jakąś wyjątkową okazję, ale takie oferty są częste:

    http://www.wsn.pl/index.php?set=72&srch_db=&srch_offer_id=17799
    http://www.wsn.pl/index.php?set=72&srch_db=&srch_offer_id=13428
    http://www.wsn.pl/index.php?set=72&srch_db=&srch_offer_id=17990

    Oczywiście, wielu twierdzi że łatwiej coś wybudować niż remontować. Więc te oferty nie są może najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezmiernie Ci mp dziękuję za te linki :) Naprawdę dobre oferty.

    OdpowiedzUsuń
  10. @WM/Anonimowy a'propos tych Turków w reichu - jest taki znany dowcip, jedzie dwóch Turków tramwajem w Berlinie i rozmawiają: "noo, z roku na rok jest nas tutaj coraz więcej, już 3 miliony!", na co odwraca się staruszka z siedzenia przed nimi i mówi: "Żydów też tu kiedyś były 3 miliony"...

    OdpowiedzUsuń
  11. @mp/WM a'propos gdzie i co: samowolka budowlana - no-no. Rozbiórka albo kilkaset tys zł. Nie radzę, to JEST egzekwowane, a w obliczu coraz gorszej sytuacji budżetowej na pewno nadzór nie będzie skłonny przymykać oka nawet na pierdoły.

    Koszt wykonania projektów, dokumentacji i przyłacza prądu do domu, jeśli prąd jest przy granicy działki (tak było u mnie - właśnie to dopinam, elektryk robi mi na dniach prowizorkę) jest niewielki, żeby nie powiedzieć znikomy. Woda to w ogóle ŻADEN problem, bo koszt zrobienia studni głębinowej jest niewielki, chyba że masz wodę na głęb. 50 m, ale większość Polski, mimo dużego obniżenia się w ost. dekadach poziomu wód, ciągle na szczęście ma ją na głęb. max 20-30 m. U nas za odwiert i pierdoły (obsypki, rury itd) dobrzy fachowcy biorą 120 zł/m głębokości, tańsi pewnie ze 100, ale to podwarszawskie ceny, na "ścianie wschodniej" pewnie trochę mniej. Do tego dobra pompa głębinowa - wypas Grundfos za 1k zł, można znaleźć tańsze wcale nie gorsze. Biorąc pod uwagę koszty eksploatacji to i tak tańszy wybór w horyzoncie >10 lat. WZ-ka nic nie kosztuje. Projekt domu i tak musisz mieć, też na przebudowę, chyba że kupujesz już gotowy do mieszkania - ale tak nie jest tanio. Projekty gotowe chodzą od ok. 1200 zł, dopłacisz parę stówek i masz wypas energooszczędną chatę obłożoną styropianem dwumetrowym :D

    Także nie demonizowałbym koncepcji "pierwotnego zasiedlenia" jakiegoś zadupia - problemy owszem, mogą wystąpić, ale raczej nie z kasą, bardziej z przeprawami w urzędach. Główny koszt to spędzony tam czas i nerwy, ale to się też da przejść - jam i tysiące innych inwestorów tego chodzącymi dowodami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobre ;)
    A właśnie, w kontekście roszczeń nie można zapominać o Izraelitach. I tutaj nie tylko ziemie odzyskane, ale i teren całej Polski jest potencjalnie zagrożony. I te zagrożenie wydaje mi się realniejsze od tego ze strony Niemców.

    OdpowiedzUsuń
  13. @mp - chyba się mylisz, przynajmniej na gruncie ówczesnego i aktualnego prawa, zakładając że będzie egzekwowane (a na razie jest) - w tym przypadku majątek był w większości porzucony i przeszedł prawnie skutecznie na skarb państwa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam,

    Problem trooochę przerysowany.
    Jak napisał przedmówca instytucja przemilczenia załatwiła sprawę. Na dokładke mamy jeszcze zasiedzenie, nawet w złej wierze - 30 lat.

    Kilka mocno nagłośnionych spraw, dotyczy właścicieli (Niemców), którzy wyjechali w latach 70 i przed terminem zasiedzenia przez nowych właścicieli złożyli powództwo windykacyjne o wydanie nieruchomości, nałożyło się na to niezborne działanie władz, które nie dokonały stosownych wpisów w księgach wieczystych.

    Wystarczy czytac księgi wieczyste, albo podnieśc w sądzie sprawę zasiedzenie i ...Niemcy mogą... popatrzec przez płot.

    Pozdrawiam
    Mark0wy

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam,

    Dobra cena to max 8 tys.
    Dobry program rolnośrodowiskowy i zwraca się po 4 latach, max. 5.
    Podkarpacie, świętokrzyskie...

    Pozdrawiam
    Mark0wy

    OdpowiedzUsuń
  16. @panika2008
    Jeśli kupuje się dom do remontu, to w sumie rzeczywiście jest łatwiej i taniej. 50 tyś i można nabyć 3ha działkę. W mieście za działkę budowlaną za 50 tyś to pewnie 3000 się nie kupi.
    Inna sprawa, że jak będę z drugiego końca Polski przyjeżdżał, to trochę łatwiej będzie mi, się zaaklimatyzować, jak już już wodę, prąd i dach nad głową. Bo słyszałem, że jak się w nowym domu mieszka, zanim nie zostanie oddany do użytku to niezłe kary są.

    Ojciec budowlańcem jest, więc będziemy sobie w wolnej chwili dłubać powoli i chałupę naprawiać/stawiać od nowa.

    @Markowy
    Czyli te wszystkie związki wypędzonych i Erica Stainbach to takie zupełnie niegroźne są?

    Wiesz może Markowy, jak się te polskie 30 lat ma do prawa UE? Bo przecież sądem najwyższym w Polsce jest Trybunał Sprawiedliwości w Sztrasburgu chyba.

    Przyszłość dopłat po 2013, czy 2012 jest niepewna, co nie zmienia faktu, że w SE Polsce to rzeczywiście dobrą okazję można znaleźć.


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam,

    Niegroźne, to taki polityczny cyrk

    Art. 8 konstytucji, zresztą w sprawie nadrzędności prawa UE, Trybunał Niemiecki ma takie same stanowisko. Konstytucja jest prawem najwyższym. Są oczywiście różne opinie w tym temacie, ale niektórzy uważają, że ziemia jest szceścianem. Prawo UE nie reguluje kwestii związanych z prawem cywilnym. W przyszłości może, ale do kolejnego traktatu zgoda wszystkich państw będzie potrzebna, W każdym kraju istnieją instytucje podobne do naszego zasiedzenia, bo stan prawny nie może być inny niż utrwalony (30 lat) stan faktyczny.

    Tak więc wystarczy księgi i jeśli nie ma zastrzeżeń o wpisie, śmiało kupować.

    Warmińsko-Mazurskie, tam jeszcze dużo ziemii.

    Pozdrawiam
    Mark0wy

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za odpowiedź.

    Chyba zostanę przy południu, bo tam trochę cieplej :) Choć z drugiej strony, jakby jakaś dobra oferta się trafiła...

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam!
    Pod Golubiem Dobrzyniem (kujawsko -pomorskie)jest 43 hektary należące do Agencji Rynku Rolnego - tylko nie wiem czy oni dzielą i za ile można by kupić. Kuj.-pom. jest dosyć drogie jeśli chodzi o ziemię rolną, ale w okolicach jest dużo gospodarstw ekologicznych. My też zamierzamy się przenieść tam za 2 lata do miejscowości Nowy Młyn. W planach - wioska ekologiczna.
    pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. Na Kujawach niestety ziemia jest dużo droższa...

    Sam chyba jestem jak chwast, znaczy się roślina pionierska, więc mogę osiedlić się w miejscu, gdzie króluje "chemia". Tam chyba taki przyklad jest najbardziej potrzebny.

    Mam nadzieję, że będziesz z nami dzieliła się informacjami o Waszej wiosce ekologicznej.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. @Ania,WM - ziemia na Kujawach jest kosmicznie droga, generalnie na poziomie cen we Francji czy Włoszech; co prawda jest urodzajna, ale nie ten klimat... nie ta infrastruktura... wiadomo. Szczerze odradzam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Racja, szczerze mówiąc nie dysponuję nawet taką kasą, żeby się tam osiedlić. Na południu też więcej wody jest no i ładniej chyba. Gdyby jeszcze te góry nie zasłaniały widoku, to już w ogóle byłaby bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na Twoim miejscu skoncentrowałbym się głównie na Ziemiach Odzyskanych. Dolny Śląsk, albo Lubuskie. Nie ma lepszych miejsc dla rolnictwa w Polsce. A ziemia jest tam tania, bo jeszcze niedawno dominowały PGR-y... Ale - jeśli koniecznie chcesz, to kilka miesięcy temu sąsiad oferował mi 5-hektarową łąkę. To dobra łąka, naturalna, w pradolinie Pilicy, przy kanale odwadniającym, który tamtą okolicę akurat nawadnia. O cenie nie rozmawiałem, bo nie miałem wtedy kasy, a poza tym, ze mną ten grunt nie graniczy, więc go na pastwiska nie zamienię. Człowiek ma także grunty orne i też chce je sprzedać - zostało mu 5 lat do emerytury, nie ma następcy, a jak sprzeda i coś odłoży, to może będzie miał z czego żyć... Oczywiście, bez zabudowań, ale u mnie gmina wyjątkowo porządna i przyjazna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. jeśli nie masz kasy albo nie chcesz ryzykować twardego lądowania na prowincji to spróbuj coś wydzierzawić z ANR lub prywatnie

    OdpowiedzUsuń
  25. @BoskaWola
    Rozważę jeszcze raz te Ziemie Odzyskane

    @Anonimowy
    Nie powiedziałem, że nie mam kasy. I tak chcę się budować. Wersja na wsi z ha będzie paradoksalnie tańsza niż kilkaset m2 w mieście czy też mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
  26. wez sobie czegos w łódzkim poszukaj. wiecej urosnie temperaturowo, komunikacja wzglednie dobra, ziemie marnej klasy to nei powinny byc wybitnie drogie po cenach agencyjnych. czasem tez ktos cos sprzedaje w miare umiarkowanie, ale to juz na totalnym ..odludziu;)

    OdpowiedzUsuń
  27. witam
    a może to Cię zainteresuje :)
    http://nieruchomosci.zumi.pl/20155093,dom,lubelskie-Czarnolozy,ogloszenie.html

    OdpowiedzUsuń
  28. ups :)
    raz jeszcze
    Opis:
    Siedlisko położone na pofałdowanym terenie, blisko lasu, spokój, cisza, 23 km od miasta Chełm. Dom drewniany, dach pokryty nową blachą trapezową, okna starsze drewniane. Wewnątrz znajduje się jeden duży pokój, kuchnia, łazienka, dwa mniejsze pomieszczenia do wykorzystania. Na podłogach we wszystkich pomieszczeniach znajdują się drewniane deski, ściany obite płytą gipsowo-kartonową, pomalowane. Na działce oprócz budynku mieszkalnego znajduje się murowana piwnica ziemna oraz murowano-drewniana stodoła wewnątrz wybetonowana w bardzo dobrym stanie. Media: woda z wodociągu, energia, szambo. Powierzchnia działki pod budynkami to 5,20 ha (w tym część pod budynkami, reszta jako pole uprawne), do sprzedaży przeznaczone są dodatkowo działki o powierzchni 2,28 ha (w tym około 0,70 ha łąki oraz 1,58 ha terenów przeznaczonych pod zalesienie).

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam! Mam ziemię w rejonie Chełma. Niestety tylko 2ha ale z tego co wiem to jest możliwosć odkupienia przylegajacych pól. W razie pytań proszę o kontakt 724 070 724.

    OdpowiedzUsuń
  30. Proszę zapytać agencję nieruchomości rolnych we Lwówku Śląskim. Będą sprzedawać ziemię we Wleniu. W planie zagospodarowania jest pod budowę ale to jeszcze ziemia rolna przed przekwalifikowaniem. Więc ANR sprzeda to po kosztach ziemi rolnej - inaczej nie może. Teren parku krajobrazowego Panu nie przeszkodzi. Powierzchnia tak około 50 ha spoko jest.
    Pzdr i życzę powodzenia:)
    PS: Niemcy tutaj przyjeżdżają na wycieczki sentymentalne - sami emeryci przed pójściem na wieczny odpoczynek. Nie ma strachu:) A klimat jest boski. Winnice dobrze się udają:)

    OdpowiedzUsuń
  31. jeśli zamierzasz organizować coś więcej niż tylko hodowlę roślinek w samotności pomyśl o bliskości autostrady, dobrej linii kolejowej, relatywnie blisko wielkiego miasta gdzie byłby popyt na ekoprodukty, itp.

    Im kursantom/dostawcom będzie łatwiej dojechać tym lepiej.

    Lubuskiego bym się nie bał, blisko jest berlin, zielona, gorzów, poznań, szczecin, duży rynek zbytu, niemców nie ma się co bać tylko trzeba dokładnie sprawdzić księgi wieczyste.

    Tania ziemia jest ponoć po drugiej stronie odry w dawnym DDR.

    OdpowiedzUsuń
  32. To prawda co pisali zrób to blisko jakiegoś miasta. Era hippie się skończyła :)

    OdpowiedzUsuń
  33. W Świdniku blisko Lublina budują lotnisko wraz z tym infrastrukturę. Odwiedzam czasem te tereny przypadły by ci do gustu. Polecam okolice kopalni Bogdanka.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzięki za sugestie, ale koło lotniska bym nie chciał mieszkać. Cenię sobie spokój

    OdpowiedzUsuń
  35. Wojtku, wciąż jeszcze szukasz?
    Najlepszym sposobem na znalezienie czegoś, jest określenie sobie celu, a potem trzeba wsiąść w samochód i osobiście objeździć w wybranym regionie wieś po wsi. Rozmawiać z ludźmi, pytać, słuchać rad starszych, oglądać, porównywać. Agencje, okazje przez internet, często mają kiepski dojazd, lub już dawno mają obsadzonych potajemnie klientów, których nie przebijesz w przetargu, albo gdy się zjawisz jak Filip z konopi, to z miejsca narobisz sobie wrogów.
    O-SO-Bi-ŚCIE, i nie czekać, bo czas nie czeka.
    Życzę powodzenia!
    Ewa S.

    OdpowiedzUsuń
  36. hodując króliki w ...traktorze i sadząc maliny na kompoście nie da rady kupić czegoś konkretnego trzeba by wziąć się za uczciwą i konkretną robotę wtedy za wiele lat będzie kasa dzięki której można będzie spełnić młodzieńcze marzenia i nawet się powygłupiać;)

    OdpowiedzUsuń
  37. @Ewa

    Mam 2 miejsca "namierzone".W woj. Świętokrzyskim.

    Motyw ze znajomościami wśród urzędników Agencji jest dobry, jak się umie go wykorzystać. Dzięki za rady, inni ludzie mówili mi też podobnie.

    @Anonimowy
    Z Twojej wypowiedzi wynika jakby moja praca była nieuczciwa i niekonkretna. A i czekać wiele lat na ziemię nie muszę...

    OdpowiedzUsuń
  38. Wojciech, trzymam kciuki, żebyś trafił na najwłaściwsze miejsce w świecie. ;-)
    Co do przetargów, ostatnio namierzyłyśmy łąkę z przetargu, urzędnicy byli mili i przychylni, bo akurat żaden z pracowników państwowych nie chciał jej kupić. Przetarg był powtórzony, cena spadła, bo nikt pola nie chciał. Ale... w praniu okazało się, że miało ono przyczajonego kupca, który je uprawiał, rolnika z sąsiedztwa... i to dlatego nikt się z innych rolników nie zgłaszał, a on ryzykował, nie zjawiając się na wcześniejszych przetargach. Suma sumarum, mamy łąkę, inną, w tej samej wsi, kupioną od tego właśnie rolnika, który się jednej wyzbył, aby kupić pole bliżej własnego. Sam się do nas zgłosił, dzięki ogłoszeniu, które wcześniej wywiesiłyśmy na tablicy przed domem sołtysa. I jest zgoda. A mogło być, przez nieświadomość, gorzej...
    Świętokrzyskie, wspaniała sprawa. Znam co nieco, bo to mój kiedyś sąsiedni region.
    Pozdro, ES

    OdpowiedzUsuń
  39. witam. również interesuje mnie zrealizowanie koncepcji ekowiochy albo przynajmniej gospodarstwa, osobiście mnie interesują tereny małopolski z kierunkiem na bliskość Tatr, chętnie skorzystam z rad na tej stronie,a w przyszłości może nawiążemy wioskową współprace, interesuje mnie 2 h w zwyż jakby ktoś słyszał o takim terenie w tym regionie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam,

    W nawiązaniu do tematu posiadam ziemię na terenach ekologicznych podkarpacia i część może być przeznaczona na ten cel.

    Permakultura jest mi znana, zamierzam wydać w tym zakresie książkę "Rewoluja rośliny "Masanobu Fukooki", aby rozszerzać informacje o naturalnych uprawach.

    Administruję stronę www.anastazja.com.pl
    Przesyłam moc pozytywnej energii
    Zapraszam do wspóldziałania
    Wojciech Zborowski
    nowacywilizacja@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam. Też szukam kilku Ha ziemi. Może zbierze kilka osób chętnych prowadzić swoją permakulturową uprawę :). W kupie siła. Ja jestem budowlańcem mogę pomóc przy budowie. Wiele prac wykonywanych w grupie idzie znacznie szybciej. Co ty na to?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. wyszło "zfia pisze" bo ona była zalogowana, moja żona ;)
    Pozdrawiam Przemysław Lewandowski

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja na 90% już znalazłem swój kawałek, tam w okolicach nie ma innej ziemi na sprzedaż.

    W razie czego osoby zainteresowane tego typu przedsięwzięciem mogą zostawić tu maile i się ze sobą skontaktować.

    OdpowiedzUsuń
  44. W takim razie życzę żeby stała się ta ziemia Twoja na 100% (będzie gdzie się dokształcać ;)). Jeśli wie ktoś o jakimś kawałku ziemi dla mojej rodzinki to proszę o kontakt (najlepiej gdzieś w centrum np. w okolicy rzeki Pilicy:)) achita@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Dodałem też na mojej stronie linka do Twojego blogu, ponieważ uważam, że jest bardzo interesujący. Sam też stosuje permakulturę na swojej działce od 20 lat.

    OdpowiedzUsuń
  46. ja od 40 i jestem zachwycony pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. dla zainteresowanych naturalnym tańszym i energooszczędnym budownictwem i rozwiązaniami open source w budownictwie polecam stronę http://forum.cohabitat.net/

    OdpowiedzUsuń

Podziel się wiedzą ze znajomymi!