sobota, 30 stycznia 2010

Jaką żywnosć produkować w domu i szklarni zimą?

Całoroczna produkcja świeży warzyw i owoców, to taki Święty Graal samowystarczalności

Dzisiejszy wpis dotyczyć będzie produkcji żywności w domu/przydomowej szklarni i co tam sugerowałbym hodować.
Nie będzie to lista, z konkretnymi roślinami, poznacie Drodzy Czytelnicy zasady, jakimi ja będę się kierował, gdy będę hodował rośliny w szklarni zimą i jakie rośliny będę hodował w domu.

Ogólną zasadą jest, by zimą uprawiać rośliny, które nie potrzebują zapylenia. Dlaczego? ponieważ zimą o nie bardzo trudno. Zasady ta tyczy się również uprawie roślin w domu. Można oczywiście bawić się w pszczółkę i chodzić z pędzelkiem, jednak jest to czasochłonne. Po co robić to, jeśli istnieje duża grupa roślin, która nie potrzebuje zapylenia, by dała nam plony. Te rośliny to np. sałata, pietruszka, zioła kulinarne, aloes, stewia...

Innym sposobem jest uprawa roślin, które nie wymagają zapylenia w czasie zimy. Ten sposób jest szczególnie pożyteczny, gdy chcemy uprawiać w naszej szklarni owoce egzotyczne - takie jak figi, czy (chyba) pomarańcza.

Warto pomyśleć o tym, by szklarnia nie stała ot tak sobie w środku ogrodu, tylko by przylegała północną ścianą do czegoś. Najlepszym rozwiązaniem będzie by to coś (ta ściana) miała dużą pojemność cieplną i by była ciemna. W ten sposób ściana może magazynować ciepło zdobyte za dnia i powoli oddawać je szklarni w nocy - zmniejszy to różnice temperatur między dniem i nocą.
Zwykle w systemach permakulturowych szklarnia przylega do kurnika. Powietrze z kurnika jest bogate w CO2, więc służy to jako nawóz. Dodatkowo szklarnia dogrzewa ścianę kurnika za dnia, a kury wydzielając ciepło dogrzewają szklarnię w nocy. To taka sytuacja typu win-win (jak zwykle zresztą w permakulturze;)

Polecam również wykorzystać efekt stawu do dogrzania/doświetlenia szklarni. Światło odbite od lustra wody będzie doświetlać i dogrzewać szklarnie. Kąt padania promieni słonecznych 22 grudnia wynosi około 15 stopni, w trzeciej dekadzie marca i września ten kąt to 40 stopni. Kąt padania promieni słonecznych 21 czerwca to około 60 stopni. Promieni czerwcowych jednak nie chcemy (w szklarni), gdyż prawdopodobnie przyczyniłoby się to do przegrzania szklarni.


Dodatkowo można w szklarni kompostować różne materiały. W trakcie procesu kompostowania wytwarzane jest dużo ciepła (i CO2) więc ułatwi to utrzymanie odpowiedniej temperatury.

Każda z tych metod z osobna nie znaczy zbyt wiele, jednak w połączeniu przedłużają one znacznie sezon wegetacyjny, by nie rzec, że umożliwiają ciągłą produkcję żywności w szklarni - prawie jak na równiku;)

Ilustracja pochodzi z mojej książki "Ogród bez chemii"

A ty co o tym sądzisz?

2 komentarze:

  1. Ciekawe sa pomysły wykorzystania energii słonecznej.Podobno można ugotować obiad ustawiając odpowiednio pod kątem aluminiowy kołnierz, do którego wstawia się garnek. Co Pan otym sądzi.Prosze o podanie przepisu z rysunkiem.
    Często oglądam Pańskie blogi. Są nowoczesne i ciekawe.Pozdrawiam.bosastopa

    OdpowiedzUsuń
  2. Bosastopo właśnie dodałem do listy "wpisów do napisania" temat o kuchence słonecznej.
    Nie jest trudno uzyskać temperaturę 150 stopni w słoneczny dzień. Słyszałem o ludziach, co w takich solarnych piecykach pieczą chleb nawet.

    To dobry pomysł, zwłaszcza na lato i gorące dni. Nie ma chyba nic gorszego jak dodatkowe dogrzewanie mieszkania przez gotowanie w nich jedzenia.

    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się wiedzą ze znajomymi!