czwartek, 21 stycznia 2010

Propaganda, piramida żywienia i omega 3


Rysunek przedstawia dlaczego w USA sałata jest droższa niż BigMac. Kliknij żeby powiększyć. Piramida na lewo przedstawia jak procentowo rozkładały się subwencje dla rolnictwa w USA a piramida na prawo przedstawia zalecaną (przez te samą instytucję!) idealną, zdrową dietę.

Dzisiejszy wpis zawierać będzie trochę informacji o żywności, ukazującym w dość nieobiektywny sposób dlaczego nasza dieta wygląda jak wygląda.

Znajdziesz tutaj informacje nt:
-ustalania przez rząd piramidy żywnościowej
-roślinach bogatych w kwasy tłuszczowe omega 3, które można uprawiać w ogrodzie.
-jak sprawić, że żywność przez Ciebie uprawiana/hodowana miała dużo kwasów tłuszczowych omega 3.

Zdrowa dieta składa się z różnorodnych produktów w odpowiednich proporcjach.
W 1992 roku amerykański odpowiednik naszego ministerstwa rolnictwa stworzył coś zwanego piramidą żywienia. W obrazowy sposób przedstawia co, jak często i w jakich ilościach. Im wyżej tym mniej i rzadziej należało dany produkt jeść.

Ta pierwsza piramida (bo piramida jest zmieniana co 5 lat) na u podstawy miała produkty zawierające węglowodany, piętro wyżej warzywa i owoce jeszcze wyżej. Na 3 (od dołu) poziomie zostały umieszczone(obok ryb i smalcu) tak straszne produkty jak orzechy, rośliny strączkowe. Na tym samym poziomie umieszczono również produkty mleczne i jajka. Szczyt piramidy wieńczy: cukier, alkohol, tłuszcz. Dlaczego? Bo wg twórco piramidy są one złe i nie powinny być spożywane, lub powinny być spożywane tylko okazjonalnie.

Interesujące jest, że twórcami tej piramidy był departament rolnictwa a agencja ds. żywności i leków.

Skoro oficjalnie zalecane jest spożywanie dużej ilości węglowodanów, to dlaczego dziwimy się, że ludzie mają problemy z cukrzycą? Pieczone ziemniaki zwiększają poziom glukozy we krwi szybciej niż cukier (sacharoza)

W Polsce też kiedyś w dwudziestoleciu międzywojennym rząd propagował hasło "Cukier krzepi"(o tym, że cukrzycę już nie mówił). Dziś rząd promuje hasło "Pij mleko będziesz wielki!"... O tym, że mleko jest niezdrowe (dla dorosłych ludzi), o tym, że żaden dorosły ssak nie potrzebuje mleka by żyć też nie jest mówione.
O czym się zatem mówi?
O tym co trzeba - mamy "mleczną górkę" - no to robimy program skierowany do dzieci, będziemy rozdawać mleko w szkołach. Rozdawać to jednak nie jest dobre określenie, bo za to mleko przecież ktoś (podatnik) nam zapłaci. Gdy słuchamy czyiś rad należy wiedzieć jaką motywację ma dana osoba/instytucja i jaki interes.
Ja nie jestem wyjątkiem - "sprzedaję" Wam ideę permakultury, chcę byście kupili moje książki, skorzystali z moich usług, zastosowali te zasady w swoich domach/ogrodach/gospodarstwach nawet nie płacąc mi - pośrednio przecież będzie promować to Instytut i mnie. Jakiś znajomy przyjdzie i zobaczy Wasz leśny ogród, zapyta się jak go stworzyć a Wy wyślecie go na stronę PIP:)


Kwasy tłuszczowe omega 3 są bardzo ważne dla zdrowia człowieka (i nie tylko). Między innymi mają właściwości zmniejszające stany zapalne. Skutecznie poprawiają jakość życia osób chorych na np. reumatyzm, artretyzm, toczeń...

Jak sprawić, że produkty, które hodujemy będą miały więcej kwasów tłuszczowych omega 3?
Odpowiedzią nie jest zakup soi "podrasowanej" przez Monsanto, tylko:
Wolny wypas zwierząt. Zwierzęta żywiące się na pastwisku produkują więcej kwasów omega 3. Dotyczy to zarówno kur (wtedy jajka mają więcej kwasów omega 3) jak i krów. Krowy dają mleko bogatsze w te dobre tłuszcze jak i wołowina zawiera dużo tego dobrego tłuszczu. Wynika to z tego, że pasza (trawa) zawiera kwasy omega 3.
Można to wykorzystać do marketingu - widziałem w Kauflandzie 6 jaj o zwiększonej zawartości kwasów omega 3 w cenie chyba z 5 zł.

Alternatywnym źródłem kwasów omega 3 dla ludzi i zwierząt może być:
-rokitnik zwyczajny (owoce, olej z nasion)
-oliwnik baldaszkowaty (owoce, olej z nasion)
-oliwnik wielokwiatowy(owoce, olej z nasion)
-siemię lniane (nasiona)
-orzechy włoskie
-orzechy pekan
-orzechy laskowy

Liście trzech pierwszych gatunków roślin zawierają również duże ilości kwasów tłuszczowych omega 3, stanowią zatem doskonałe ich źródło dla: królików, kóz, koni, krów, świnek morskich, owiec... Te trzy rośliny są również dobrymi kandydatami na żywopłot, wiążą również azot, urosną nawet na najgorszych glebach. Oliwniki są wyjątkowo odporne na susze.

8 komentarzy:

  1. Witam. Wklejal pan film o jakims staruszku ktory prezentowal ogrod - nie mam na mysli p.Seppa Holzera tylko jakis inny , nie umiem go odnalezc. Moglby go Pan przywolac ? dziekuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. http://permakulturnik.blogspot.com/2009/12/linki-do-zobaczenia.html

    Oto on. Ten staruszek to Mollison:)

    Dodałem również nową etykietę - filmiki.

    OdpowiedzUsuń
  3. chodzilo mi o inny film, duzo starszy mezczyzna :) a jak wyglda p. to wiem :) tamten nie mial brody :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No dobrze, ale jak te rosliny wlaczyc do diety? Jakies przepisy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastrzegam sobie, że nie jestem kucharzem, czytaj co złego to nie ja:) :

    rokitnik - na surowo (dla ludzi lubiących kwaśne smaki) może być stosowany jako zamiennik dla cytryny. Rokitnik zasypany cukrem to jedna ze smaczniejszych rzeczy jakie w życiu jadłem. Słodko - kwaśny syrop o smaku i zapachu ananasa i cytryny. Pychota. Jest składnikiem wina zimowego.

    Oliwniki można zjadać na surowo, można również je suszyć (jak rodzynki), dodając np. do musli. Nasiona ponoć rónież są jadalne, ale je to lepiej wypluwać i dawać np. kurom (są dość twarde). Oliwniki to owoce. Nadają się również do przetworów

    Siemie lniane ja zjadam z małym dodatkiem stewii. Mielę je zawsze sam, gdyż kwasy omega 3 są bardzo podatne na rozkłąd pod wpływem światła, tlenu i wysokiej temperatury... Zmielone w paczce szybko traci swoje prozdrowotne włąściwości.

    Orzechy pekan używać identycznie jak orzechy włoskie.
    Pozostałe rośliny (orzech włoski i orzech laskowy) są na tyle popularne, że łątwo znajdziesz je w sieci (np.google). Innym dobrym źródłem przepisów na użycie orzechów są strony internetowe wegetarniańskie/wegańskie. Oni tam zwykle tworzą przepisy tak, by w przepisie różne białka roślinne się uzupełniały, dzięki czemu można uzyskać białko o wyższej wartości niż zwierzęce.

    OdpowiedzUsuń
  6. @ mopel44 Niestety nie wiem o który filmik chodzi. Może jakbyś podpowiedział bardziej temetykę, to bym wiedział...

    OdpowiedzUsuń
  7. proszę pamiętać, że europejczycy mają dość starą mutację przystosowawczą, pozwalającą im trawić mleko przez całe życie (a np na dalekim wschodzie tego genu nie mają). Nie widzę więc powodu, by mleka nie pić - w końcu ma wiele pożytecznych substancji, choćby łatwo przyswajalny wapń.
    (nie jestem mleczarzem, a nawet niezbyt mi osobiście mleko smakuje - chyba że świeże 'jeszcze ciepłe')

    OdpowiedzUsuń
  8. Jako typowy, młody mieszczuch muszę się przyznać, że nie pamiętam smaku surowego mleka...

    Sam nie widzę powodu by pić mleko. Jego przetwory - masło i śmietana to oczywiście co innego :) Zwłaszcza jeśli krowa karmiona jest naturalną paszą - trawą, ziołami i liśćmi drzew.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się wiedzą ze znajomymi!